RSS

modele z papieru do sklejania nowoczesne

Paczkowscy.pl


Temat: [Radziowy Konkurs] Ła-7
Cześć Tad
Sklejałem ten model w roku 90, a w 95 został podarowany Basi (mojej obecnej żonie).
Skoro jej go sprezentowałem to musiał dobrze wyglądać. Z tym, że były to czasy gdzie miałem inne podejście do modeli. Wykonałem go w jakiś tydzień. Retuszu nie stosowałem, a i nie miałem możliwości widzieć jak kleją inni modelarze. Takie trochę dreptanie w miejscu.
Dziękuje Ci za twoje cenne uwagi. Szkielet już został poddany poprawce i dodatkowy wznios zniwelowałem. Poszycie jednak nakleję tak jak pokazałem w całości bo inaczej w żaden sposób nie da się uniknąć cięcia skrzydeł. I tak nie wykluczam iż może być konieczne na lewym skrzydle. Że coś jest na rzeczy z rozrysowaniem tych elementów to widać np. po tym iż rysunek lotki na prawym skrzydle nie ma szans się zgrać z tym na dole. Na krawędzi natarcia też jest takie wycięcie, że powstaje szpara na całej górnej powierzchni skrzydła. teoretycznie ma być zasłonięta listwą, ale obawiam się że jest ona za wąska.
Łopaty śmigieł poprawię, przejadę papierem ściernym i dam warstwę czarnej farby. Kółka pomalowałem matową pactrą i już się nie błyszcza jak psu oczy .
Jeśli mógłbyś mi wskazać "palcem" zdjęcie tego samolotu to było by fajnie bo jakoś nie mogę go zidentyfikować. Przeglądałem już kilka razy twoja stronę i bez rezultatu.


Kocurek jeśli sklejanie starych modeli ma wyglądać tak jak to ty prezentujesz , to wybacz stary, ale ja wole swoje "nowoczesne" metody. Wystarczy popatrzyć na zdjęcia i komentarz wydaje się zbędny .
Źródło: sklejmy.com/viewtopic.php?t=380



Temat: [Relacja] Polikarpow I-16 MM 09/65
Panowie - źle mnie zrozumieliście, choć obaj macie rację broniąc MMy. Pacykarz słusznie mówisz o uczeniu się, ale nie na tych starych wycinankach, które niczego nie dają - nie uczą. Bullet - nie masz aż takich niskich umiejętności jak myślisz - po prostu klejąc niedopracowane, stare i złe wycinanki nie jesteś w stanie sprawdzić, ile umiesz, bo się nie da. Gdybyś wziął na warsztat jakieś nowsze MMy, niekoniecznie skomplikowane (np. Typhona, Tempesta, itd.), to od razu byś zobaczył, że radzisz sobie dobrze, przyjemność z klejenia masz większą i nauka jest jak się patrzy. Nie jestem przeciwny klejeniu Małych Modelarzy - chodzi mi o klejenie takich, które cokolwiek dają. Tymczasem tutaj pożytek jest taki, jak ze sklejania walców z papieru do drukarki...

Bullet - nie ma sensu mówić co jest nie tak w modelu, skoro z tej wycinanki i święty by lepiej nie skleił. Dopóki sobie nie podniesiesz poprzeczki, to się nie przekonasz, że potrafisz więcej.

To samo z Migiem - wziąłeś się za wycinankę, która jest kopią jakiejś starej polskiej i wyszło na to, że Tobie nie idzie. Niekoniecznie - stare i słabe opracowanie wymaga WIĘKSZYCH umiejętności, niż te nowe - tańsze (!) wycinanki. Nie wiem skąd pomysł, że jak opracowanie stare, to na pewno łatwe do zrobienia i dobre. Jeśli nie masz w tym doświadczenia, to słuchaj innych - zobacz, ile Piterski kombinuje ze starymi wycinankami, żeby osiągnąć dobry efekt - ale Piterski klei od dawna i sporo umie. Gdybyś się zabrał za nowe MMy po 5 zł sztuka, to byś miał taniej, milej i z korzyścią. Słowem - niech to ma sens...
TAD
Źródło: sklejmy.com/viewtopic.php?t=4300


Temat: Rozpiski Dark Elves
Musleyu - nie zamierzam miec cold one steedów. Dla mnie to porażka, z prostej przyczyny CO TO JEST COLD ONE STEED? Oblecha, jakieś małe jaszczurze kupy, nie wiadomo co to. Zamierzam ich nie wystawiać. Ale to nie jedyny mój farmazon. Zamiast modeli korsarzy wystawiam shade'ów (nie lubię korsarzy, shade'dzi bardziej mi się podobają, ale korsarze O DZIWO mają więcej bs;]). Zamiast sea dragon cloak'ów będą tzw: Piwafi (czyli dark elfickie magiczne płaszcze o podobnym zastosowaniu z forgotten realms) Ogólnie moje Dark Elfy będą DROWAMI z d&d i w tej konwencji będe trzymał się dobierania modeli i składania rozpisek. Czyli brak "korsarzy" i "steedów" zamiast tego inne modele. Kiedy już wpadnę na pomysł jak odzwierciedlić steedy w ciekawszy sposób to też dojdą - narazie ich nie przewiduję.

Brak broni hth u kor. (SHADE'ów) serio boli, ale tylko na papierze, ponieważ oni nie będą mieli okazji zawalczyć. (przewaga szybkości i zwinności, oraz uzbrojenie tych panów dają mi inicjatywę - czyli JA decyduję kiedy dojdzie do walki wręcz, a ponieważ nie zamierzam wcale wygrywac pierwszych starć - nie muszę przeć na siłę i to mój bonus)

Broń 2ręczna na magiczce. Cóż, mam wolne 15gc. Czarodziejka ma wielki staff... pomyślałem... ALE to był błąd. Zamieniam na 3x topór dla korsarskich shade'ów. Figurki mają miecze, ale moim współplemieńcom nie będzie przeszkadzało wytłumaczenie, iż są to lekkie i ostre miecze, którymi nie da się parować, ale za to świetnie przecinają pancerze.

Magiczka tym samym zostaje o rytualnym sztylecie, musi to jednak jakoś przeżyć... na początku broń do HTH mi się nie przyda (jestem tego pewien w 80%) chyba, że będę walczył z zaiste szczwanym wrogiem, który przebiegły i ograny po prostu jakimś cudem dojdzie do mnie, zanim zgładzę kilka witalnych modeli z jego bandy i się wycofam, by ponownie zaatakować w kolejnej bitewce:)

(na nowe zasady będziemy grać w momencie, gdy staną się oficjalne, nie wcześniej)
Źródło: treasure.hunters.chechlo.com.pl/forum/viewtopic.php?t=133


Temat: [Radziowy Konkurs] Ła-7
POGADUCHY
Czas na mała aktualizację. Cały czas przymierzam się do wykonania płata, a że to zadanie trochę mnie stresuje to dla spokoju sumienia dłubię przy równie koniecznych drobiazgach.
Oj czuję się już tą presję czasu i to, że koniec konkursu blisko .
Koledzy czekam na krytyczne uwagi co do mojej pracy i warsztatu. Bez tego nie da rady się doskonalić. Tak więc proszę pisać śmiało niezależnie od posiadanego dorobku i doświadczenia.
Przy okazji dziękuje ci Tad za wszelkie uwagi i wniesienie sporo ciekawych informacji dotyczących tego samolotu.

RELACJA
Zacząłem od kołpaka. Praktycznie nic w nim nie pasuje. Pierwszy segment od dziobu jest za duży, drugi za mały i dopiero trzeci w sam raz. Kształt też nie wydaje mi się do końca prawidłowy, ale to miał być szybki model na konkurs . Faktycznie gdyby chcieć skleić prawidłowy model tego samolotu trzeba by sięgnąć po nowe opracowanie.
Jakoś to poskładałem do kupy. Przeretuszowałem pastela i dałem warstwę lakieru Humbrola. Dziwne, ale mimo, że nic się nie rozpuszczało i nie widziałem by pastele wchodziły w reakcję z lakierem. To kołpak po dłuższym trzymaniu w palcach sprawia wrażenie lekko lepkiego. Przesechł kilka dni i trochę go przeszlifowałem, jak widać miejscami nawet za mocno. Dałem drugą cieką warstwę lakieru i zrobiłem te oto zdjęcie


Kolejny element to łopaty śmigieł. Wyciąłem i zeszlifowałem po obwodzie krawędzie. Po zwilżeniu za pomocą trzonka pędzelka wyobliłem na gumce do ścierania ołówka. Wkleiłem specjalnie zestrugana wykałaczkę i złożyłem do kupy. Jako ze układ kolorów uznałem za psujący cały odbiór nasączyłem je SG i przeszlifowałem. Dałem na to warstwę czarnej matowej emali olejnej. Jak widać przydał by się jeszcze niewielki szlif dla wyrównania powierzchni.


Kolejnym i ostatnim elementem nad którym pracuje są koła. By nadać im trochę bardziej plastyczny kształt dorobiłem pierścienie zewnętrzne które docelowo mają imitować wypukły balon opony. Wyszlifowane są tylko trzy bo w zapale szlifowania zdarłem skórę z palca. Na zdjęciu są wstępnie pomalowane by po sklejeniu ich w całość nie pomazać już farbą wnętrza felgi koła.



Przy okazji chciałem się zapytać czy może orientujecie się jak osadzić takie koło w wiertarce by ułatwić sobie szlifowanie. Dokładnie chodzi mi o oś. Z czego zrobić by była dość cieką ok. 1mm i koło się na niej nie ślizgało.

WSKAZÓWKI i UWAGI
Jak wspomniałem w relacji model był wstępnie lakierowany lakierem Humbrola. Jedna warstwa jeszcze przed wycięciem. W związku z tym mam kilka spostrzeżeń.
Pierwsza dotyczy klejenia BCG. Otóż przy tym starym kartonie lakier wniknął we włókna i nie utrudnia klejenia wspomnianym klejem, który nadal dobrze i mocno to wszystko wiąże.
Druga dotyczy czasu i podatności na formowanie. Z tym jest coraz gorzej, wraz z upływem czasu,. tak jak w moim przypadku lepiej było by lakierować z wyprzedzeniem po kilka elementów. W porównaniu z początkową plastycznością papieru stale się ona pogarsza zrobił się bardziej sztywny, po tych przeszło dwóch miesiącach trudniej jest juz formować ostre krzywizny.


CDN...
Źródło: sklejmy.com/viewtopic.php?t=380